wtorek, 24 stycznia 2012

Tak dla ACTA!

Pffff! Żarcik.

To oczywiste, że interneciki mają pozostać dokładnie tym, czym są teraz. Z całą otoczką legalnego lub nie kursowania tzw. własności intelektualnej. Mushup, remiks, letsplej, nieskrępowana wymiana opinii, choćby z użyciem zastrzeżonego znaku towarowego - to są właśnie interneciki (plus megachamówa). Jak kogo dupa boli - narzędzia ma. Żadne podejrzane, międzynarodowe umowy, przepychane po nocach przez amerykańskie kołnierzyki z dojlarów nie są nam potrzebne. Piszę nam, bo mój stuff także od lat kursuje po różnych chomikach i osiołkach, czy gdzieś tam. I jakoś mnie dupa nie boli (no krztynkę boli z powodu gównianych skanów, bo kolory na mordę lecą, ale przeca są poradniki dla matołków, jak skanować, co nie?), ponieważ to co robię dociera wtedy do tych, którzy wcześniej nie wiedzieli, że istnieje jednostka pisząco-rysująca Śledziu. A to, czy grosz na oryginał wyłożą, to już, psze państwa, od jakości zależy. Na razie jest tak, że mój wydawca na moich komiksach na stracił. Czyli jest tak, jak być powinno. Czyli jest jakość.

Przerwa na rysunek.



I jedziemy. Tribute Havoc ciąg dalszy. Do KG zjechały już egzemplarze Bezdomnych wampirów Tadka Baranowskiego. Album, wiadomo, można brać w ciemno. Niech dodatkową zachętą będzie 10 tributów przygotowanych przez pokolenia młodsze. Dowód fizycznego istnienia albumu znajdziecie na blogu KG jak i listę twórców (wraz z fragmentami prac), którzy złożyli Szlurpowi i Burpowi hołd (w tym niżej podpisany).

27 stycznia potrójna premiera (klikaj po info), w tym zbiorcze wydanie Byle do piątku trzynastego Sztybora i Jaszcza. Okładkę albumu znajdziecie m. in. na blogu Piotrka. A także, niespodzianka, listę tribuciarzy (w tym... wiadomo kto).

No i pozwoliłem sobie na uhonorowanie 10-lecia twórczości KRLa skromną, bo skromną, ale jakże uroczą (prawda?) pracą.

Osiedle. Wiem, że graficzka zapowiadająca nową historię straszy i smuci (że grudzień), ale jeszcze o trochę cierpliwości proszę i przepraszam, że tyle to trwa. Wykazałem się niezwykłym optymizmem w zapowiedziach - klasyk. Mam jeszcze na tapecie komiks, o którym była mowa w poprzedniej notce i który kończę na dniach. Wtedy wskoczę w nowe OS, ostatnie NSS, jak i BoW zostaną ponownie uruchomione. Na spokojnie i nienerwowo. W imię jakości. Na osłodę, można zaopatrzyć się w osiedlowe czerwienie - torby i koszulki. Te ostatnie można wyrwać bez robienia większych zakupów (jak w przypadku dorzucanej gratis torby), po 40 zeta od rozmiaru w sklepie KG.


I to wcale nie koniec koszulkowania mojego autorstwa. Ale o tem potem.

Tymczasem, druga rundka Totalnej Wyprzedaży Oryginałów (TWO) trwa. O Siłkę Puchatka już teraz toczy się zajadła walka. Zapraszam zainteresowanych.

P. S. Postaram się o aktualki częstsze, niż przez ostatnie miesiące. Słowo harcerza!

3 reakcje:

Maciej Pałka pisze...

Webkomiks to ciężki kawałek chleba. Coś jak efekt jojo u grubasów.

M. Sledzinski pisze...

Znamy, lubimy. Mam tak od lat z Bearsami.

adler pisze...

Powiec mi Sledziu jedno rzecz:
Publikujesz rysunka na blożku. Za darmo ku uciesze gawiedzi. Mija czas jakis, lecą kartki z kalendarza. Okazuje się, ze rysunek wylądował na koszulkach, które ktos po 60 zł sprzedaje. Co robisz? CO ROBISZ?
(opcja druga, ze Twój rysunek znalazł się na popularnym portalu w PŁATNEJ CZESCI SERWISU. Pytanie pozostaje)
gdybys był chroniną przez acta miedzynarodową korporacją pewnie bys wiedzial co robic. Ale nie jestes. Natomiast przy okazji afery z acta uslyszalem juz, ze tworcom nic sie za ich prace nie nalezy i w ogole co to za praca (argument brzmiacy znajomo).