czwartek, 22 grudnia 2011

Ostatnio

Kilka lat temu zepsuł mi się telewizor. Usterka okazała się banalna do usunięcia, ale przez kilka miesięcy pudło jedynie zbierało kurz i ogólnie nie przeszkadzało. Akurat miałem co innego do roboty, niż granie czy gapienie (się). Coś podobnego stało się ostatnio z moim podejściem do obecności w internetach. Blog/ FB/ Twitter - kurzyły się i nie przeszkadzały.

Ostatnie półtora miesiąca to był niezły zapieprz. Artur, z którym pracuję nad najważniejszym dla mnie teraz projektem zdradził co nieco tutaj (nope, to się nie kończy na 34 stronach, he, he), ja dorzucam te trzy kadry.



Jasne, przy okazji różnych mniej czy bardziej formalnych spotkań przebąkiwałem, że cośtam-cośtam, ale rzecz w końcu nabiera rumieńców i zaatakuje jakoś wkrótce. Jak tylko będę pewien dat, szczegółów, nie omieszkam narobić szumu. Na dzień dobry planujemy wersję cyfrową (iPad), ale i papierowa nie jest wykluczona. Jestem zadowolony z tej roboty. Raz, że po raz pierwszy od dawna (baaaardzo daaawna) zmierzyłem się w pełnym metrażu z realistycznym rysunkiem. Dwa, że się udało, choć momentami była to droga przez mękę. Możecie docenić mój trud, zaopatrując się w oryginały z tej historii (dziewięć pierwszych plansz powstało tradycyjnymi technikami, wystawiam szóstkę z nich). Tym razem bez licytacji, z twardo narzuconą ceną za pracę.

Co jeszcze?

Swego czasu KG urządziło na swoim profilu na FB plebiscyt na osiedlowy wzór, który znajdzie się na nowej torbie wydawnictwa. Były dwa wzory do wyboru. Wygrała zgraja z okładki dodruku. Ze zgrają walczyły jaja. Jaja przegrały. Oto jaja.


W magazynie Stuff (numer z grudnia 2011, od dwóch dni jest już nowy, więc jak ktoś nie wiedział to troszkę przepadło) zostałem odpytany na rozkładówce z gadżetów (plus mam dwie grafy oraz ramkę o seriach).

Wykonałem plakat dla poznańskich Spotkań Komiksowych, który do zobaczenia po kliku.

Dla ciekawych, co się dzieje z zapowiedzianą na grudzień kontynuacją Osiedla - jeszcze zmieszczę się w miesiącu, choć na ostatnią chwilę (klasyk w przypadku mojej osoby, prawda?). Rzecz wystartuje skromnie (okładka plus pierwsza plansza) 30 grudnia. Dwa dni wcześniej pojawi się także kolejny odcinek Bears of War. Powolutku wracam do internetów.

14 reakcje:

SpellCaster pisze...

Te plansze wyglądają soczyście, mam nadzieję, że ukaże się to to na papierze!

M. Sledzinski pisze...

Dzięki! W kolorach i zadymione wyglądają jeszcze lepiej, heh.

Marcin Surma pisze...

kolorki w tych kadrach z samolotami to śliczności i miód

M. Sledzinski pisze...

Dziękować. Kolorystycznie starałem się kontynuować schemat, który wypracowuję do czasów pierwszego Na szybko spisane. O dziwo, po niewielkiej ewolucji/korekcie, sprawdza się i w plecach konia.

Maciej Pałka pisze...

Czekam, czekam. Szykuje się fajna rzecz!

Thompson51 pisze...

Wesołych Świąt!

M. Sledzinski pisze...

Smacznego!

Anonimowy pisze...

No wlasnie sie tak ostatnio zastanawialem, ze zadnych updatow od Sledzia nie bylo, a tu prosze.

Powodzenia i czekamy na wiecej.

Owocnosci w 2012!

Quithe pisze...

Kurna, papier i tylko papier. Chrzanić iCosie! (miały być mocniejsze słowa, ale.. :P)

M. Sledzinski pisze...

@anonim - oj, 2012 to aż będzie furczało od mojego świeżego stuffu. Od razu po zakończeniu roboty na projektem, z którego trzy kadry, wskakuję w ramach odreagowania od pleców konia w trzecie NSS. A jeszcze Parish, Centrum i co ino:)

@Quithe - jestem na niemal stówę pewien, że rzecz wyjdzie na papierze. Duży spokój.

Kapitan Kryzys pisze...

Fajnie, że Miśki znów ruszają, bo "lubię to". Może jeszcze przed miśkowym startem uda mi się zrealizować planowany tribute... Ale nie wiem... Co do tego projektu, to przyznam się, że w sumie przy różnych okazjach można było zobaczyć całkiem spory kawałek tego dzieła i ze wszystkich źródeł atakuje to-to profeską, że aż miło. Dodam, żeby pognębić innych fanboyów i fangirlsy, że udało mi się na prywatnej audiencji widzieć plansze, których nikt (albo prawie) nie widział i nawet byłem przy powstaniu pomysłu na jeden z kadrów. Dobra robota Śledziu!

copypaczka pisze...

Ten koleś wygląda jak gangsta. Postura - kontrapost, twarz - ocieniony profil. Bardzo fajnie.

Quithe pisze...

Co tu tak cicho? :P

M. Sledzinski pisze...

A bo nic nowego na tapecie w sumie nie ma, wszystko rozgrzebane. Jak skończę to czy tamto, będzie notka.