środa, 12 października 2011

Przeglądając archiwa

Porządkowania tego, co kilka tygodni temu zwiozłem z Torunia do stolicy ciąg dalszy. Wniosek smutny - zaniedbałem archiwa Produktu, zniknęły gdzieś cztery numery magazynu, zgubione, przepadłe, ni mo (te: raz, dwa, trzy, cztery). Znalazłem za to dwa komplety kolorowej serii Osiedla Swoboda (zeszyty 1-6, stan bardzo dobry). Jako, że swój zestaw, odłożony i nienaruszalny, trzymam w ołowianej szafie, postanowiłem wystawić znalezisko na aukcjach. Do każdego dostawiłem po oryginalnej planszy Osiedla. Uwaga! To ostatnia okazja do zgarnięcia oryginału w tym roku (i tak się rozbestwiłem w pozbywaniu moich dzieciątek)!

Ponadto znalazłem jeszcze TO...


Zupełnie wyleciały mi te osiedlowe szkice z pamięci. Mają jakoś z trzy, cztery lata. Jak nie trudno się połapać, miało to być zombiacze story w swobodnych klimatach, choć z tego, co pamiętam akurat to, co się dzieje na szkicach to sen Smutnego (stąd rzucona Smutnemu przez Miśka noga od krzesła zamienia się nagle w siekierę a Wiraż odstrzeliwuje zombie Piłsudskiemu łeb, lol).

4 reakcje:

FunF33l pisze...

Zombie-Piłsudski FTW

Misiael pisze...

Zombie-Piłsudski to nawet lepsze, niż przeklinający Chopin!

M. Sledzinski pisze...

Łaskawie proszę o donos na Kontakt24.

Kapitan Kryzys pisze...

Kurczę widzę, że nie tylko ja mam takie pomysły. Zombie w XX leciu międzywojennym chodzi za mną od dawna, a Piłsudzkiego też żem widział jako zjadacza mózgów. Coż... może kiedyś. Teraz siedzę nad bardziej współczesno-przyszłościową historią o zombie. W końcu nie wiele jest rzeczy fajniejszych od zombiaka.