wtorek, 4 października 2011

Drive


Superbohaterskie kino roku. Driver/Scorpion to nowy Punisher. Castle mógłby być zresztą bohaterem tego filmu. Ale nie jest i dobrze, bo mamy nowego twardziela w mieście. I soundtrack magiczny. Ostatni raz tak dobrze robiły mi oesty do Judgment Night i Gorączki, kilka piosenek, więcej ambientów. Siedzę, słucham, wizualizuję sobie. Samo piękno i dobro. Niech jakieś IDW kupi prawa do tej postaci i jazda. Z komiksami, oczywiście.

7 reakcje:

Filip pisze...

Zajebiste kolory stary. Byś się za akryle wziął i takie rzeczy większe ciskał w realu to by było grubo. No ale wiem co myślisz o farbach;]
A sam film mam w kolejce. Po Pusherach ,Bronsonie i Valhalli Pan reżyser ma u mnie duuuży plus bo robi kino z wielkimi jajcami.

M. Sledzinski pisze...

Noaleweź. Z farbami to bym cały dzień siedział a tak - cyk i jest. I od razu do artbooka gotowe, bo oryginał w 300 dpi i CMYKu:D

.C.Z. pisze...

Rasterki słodkie! A film od dziś w kolejce na pierwszym miejscu, skoro tak cie klepł.

M. Sledzinski pisze...

Dzięki! Musisz to jak najszybciej obejrzeć. Kropka.

Mateusz Skutnik pisze...

artbuk artbukiem, ale takie coś w realu mogłbys sprzedać za kaskę.

Filip pisze...

Ja pamiętam jak lata temu pokazywałeś mi jakieś swoje licealne malunki farbkami i pamiętam,że stylistycznie to było zbliżone do tego co teraz od lat kilku robisz tabletem więc... A Mateusz dobrze gada. Akryl szybko schnie, dałbyś radę. ach te tablety, komputery i fotoszopy ..Grzegorz R. ma na ten temat KONKRETNE zdanie , lol.

M. Sledzinski pisze...

@Mateusz - nigdy nie było dla mnie różnicy pomiędzy płótnem a highprooofmegahip wydrukiem. Nawet wolę to drugie.

@Filip - przywiozłem właśnie swoją wczesną twórczość do stolicy, więc mogę pogrzebać. Ale fakt, że moje - nazwijmy je - malarstwo za bardzo się nie różniło od tego, co robię w digitalu - dużo soczystych kolorów, bywało, że prosto z tuby, równe aple koloru, kontur. W gruncie rzeczy to zawsze był podmalowany rysunek.