Ogólnie, miałem focha i że na MFKiG nie jadę, pierdolę. Z drugiej mańki, pomyślałem, ktoś wam musi ten dodruk Osiedla Swoboda podpisać, wrysować się, nie? Nawet Myszkowski rusza dupę, choć wywalił już na komiks (bo Biz), Gosieniecki zlatuje z tokjo (widzieliście, jakie wariactwa zaprojektował dla Sudy 51?). Kurna! Miałbym siedzieć na chacie i płakać w kiblu, bo paru tzw. działaczy zachowało się niepoważnie? Cototonie. Znaczy - będę. Z KRLem (postawił stronkę i zapowiedział dużo dobra) i Mateuszem (mam nadzieję, że nowe Rewolucje pojawią się na feście) będziemy wypalać wzrokiem dziurę w brzuchach dietowiczów a supportować nas będzie Masa Konewy. Tak to sobie wyobrażam.
No i jakieś rzyganko do klombów na Piotrkowskiej musi być.
Żeby goło nie było, w końcu Rprt - takie coś. Nad tym siedzę, wkrótce kończę pierwszą część. Więcej później.

P.S. Od wtorku warsztaty w Kato. Przypominam tym, którzy się załapali. Ta, wiem, że na filmiku pod linką robię paniszera ze światłem. Robienie paniszera jest w pytę.
0 reakcje:
Prześlij komentarz